do artykulu

Trzy spotkania – trzy oblicza wolontariatu pracowniczego

W tym roku, w ramach projektu „Wolontariat pracowniczy szasną dla NGO i biznesu” postanowiliśmy przyjrzeć się różnym odsłonom zaangażowania małopolskich firm i ich pracowników w działalność społeczną. Trzy spotkania networkingowe pozwoliły zobaczyć jak różne formy wolontariatu obecne są w Krakowie oraz poznać ich zalety i możliwości jakie dają zarówno organizacjom jak i biznesowi. Zaprezentujemy zatem ciekawe wnioski płynące z naszych spotkań i dyskusji.

Gotowi… do akcji… start!

Krótkie, najczęściej jednodniowe wyjście z firmy, wspólna praca całego zespołu, malowanie płotów lub ścian. To nasze, i uczestników naszego projektu pierwsze skojarzenia z wolontariatem pracowniczym. Skojarzenia słuszne – gdyż wolontariat akcyjny to jedna z popularniejszych form wolontariatu pracowniczego.  Zaangażowanie większości pracowników w tej formule oznacza właśnie udział w jednodniowej, zorganizowanej przez firmę akcji wsparcia lokalnej organizacji czy instytucji. Pytanie, które zadaliśmy podczas spotkania networkingowego naszym gościom dotyczyło między innymi tego skąd biorą się pomysły na takie akcje. Odpowiedzi były bardzo interesujące. W zależności od firmy ścieżka może być różna – część firm ma już stałe grono organizacji pozarządowych, które wspiera swoimi działaniami. Tu nawet czasem trudno odtworzyć jak rozpoczęła się współpraca. Ale w wielu firmach, szczególnie korporacjach, które posiadają wewnętrzne uregulowania dotyczące tworzenia projektów wolontariackich, sprawa często jest otwarta, a nawet oddana w ręce samych pracowników. Jak opowiedzieli nam goście spotkania, którzy współpracowali z krakowską Fundacją Projekt ROZ, to właśnie oni zaproponowali w swoich firmach, aby akcję wolontariatu zorganizować akurat w fundacji. W porozumieniu z jej prezeską ustalili jaka pomoc jest potrzebna. Ten element nawiązania współpracy okazał się kluczowy. Dzięki temu wiedzieli ile osób zaprosić do współpracy, jakie materiały i narzędzi będą potrzebne oraz jak realnie pomóc organizacji pozarządowej. W efekcie ekipa pracowników IT przynajmniej raz w roku włączała się w opiekę nad ogrodem, a pracownicy kawiarni wprowadzali podopiecznych fundacji w tajniki baristyki. Akcje pozwalały im nie tylko oderwać się od codziennych zajęć. Nasi goście podkreślali jak ważne dla budowania dłuższej współpracy między fundacją, a wolontariuszami – pracownikami było to, że mieli okazję wykonać konkretne zadanie, ale też poznać tych, dla których to robili. Dobre przyjęcie i sens ich działania sprawiał, że wracali do fundacji w kolejnych latach z nowymi propozycjami współpracy.

Kompetencje do podziału

W wolontariacie akcyjnym tym co dają od siebie firmy i pracownicy to głównie czas. Ale nie tylko to mają przecież do zaoferowania. Niezwykle interesujące są te przedsięwzięcia wolontariatu pracowniczego, w których do czasu dochodzą jeszcze specjalistyczne kompetencje. To kolejna z form, która zakłada, że pracownicy mogą podzielić się z innymi swoją wiedzą, umiejętnościami i doświadczeniami dotyczącymi dziedzin, w których są ekspertami. Na takim właśnie założeniu opiera się projekt Fundacji Stella Virium oraz UBS Kraków, który mieliśmy okazję poznać podczas jednego ze spotkań networkingowych. Przedsięwzięcie to wspiera osoby poszukujące pracy, w przygotowaniu się do jej podjęcia w środowisku korporacyjnym. Co najważniejsze tymi, którzy uczą niezbędnych kompetencji są właśnie pracownicy korporacji – wolontariusze. Uczenie innych to spore wyzwanie, więc wolontariusze w pierwszej kolejności sami przygotowują się do poprowadzenia zajęć. To dla wielu z nich zdobycie umiejętności prowadzenia szkoleń to jedną z ważniejszych motywacji do tego aby zaangażować się w projekt. A później okazuje się, że kontakt z uczestnikami projektu, możliwość dzielenia się, towarzyszenia innym w rozwoju, kibicowania im i wspólnego cieszenia się gdy znajdują pracę, staje się kolejnym powodem aby angażować się w projekt dalej.

Najwyższy stopień samodzielności

A gdyby tak pracownicy mogli całkiem samodzielnie wybrać gdzie chcą realizować swój wolontariat i zorganizować przedsięwzięcie wspierające NGO od początku do końca? Czy byliby zainteresowani? Odpowiedź brzmi – tak. Sprawdza się ona w formule stosowanej przez firmy coraz częściej – formule konkursów grantowych. Zachętą dla pracowników z żyłką społecznikowską jest to, że ich pracodawca do włożonego przez nich czasu i energii dokłada swoje środki finansowe. Dzięki temu mogą wesprzeć swoje społeczności lokalne w jeszcze większym stopniu. Taką między innymi formę wolontariatu pracowniczego prowadzi Capgemini Polska. Raz w roku w firmie prowadzony jest wewnętrzny konkurs, w ramach którego pracownicy zgłaszają swoje pomysły na projekty społeczne. Sami wybierają jakim osobom i we współpracy z jaką organizacją pozarządową, czy instytucją chcą pomóc. Zbierają zespół, planują działania, przygotowują kosztorys. Najlepsze z projektów otrzymują dofinansowanie i wprowadzane są w życie. Pomysły są różne – od zajęć plastycznych dla dzieci, przez promocję aktywnego stylu życia i uprawiania sportów, pobudzanie młodzieży do poszukiwania swojej ścieżki zawodowej, aż po prace na rzecz ogrodu zoologicznego. Wszystkie je łączy potrzeba wsparcia innych. Ale jak deklarują sami wolontariusze, oni również rozwijają się podczas realizacji projektów. To między innymi właśnie sprawia, że firmy coraz chętniej wspierają taką właśnie aktywność swoich pracowników.

Zatem…

Jakie ogólne wnioski wynosimy z trzech spotkań prezentujących tak różne historie i formy wolontariatu? Przede wszystkim takie, że zainteresowanie współpracą jest obecne po obu stronach – zarówno w NGO, jak i w firmach. Że warto poszukać tej formuły, która będzie odpowiadać na potrzeby naszej organizacji czy firmy. I co najważniejsze, że warto inwestować w relacje, pokazywać ludziom, że ich zaangażowanie i praca, którą wykonują przynosi realne korzyści realnym ludziom.

Z takimi właśnie wskazówkami, również dla nas samych, kończymy projekt. I przymierzamy się do planowania tego co w temacie wolontariatu pracowniczego w Fundacji BIS wydarzy się w 2017 roku :).

Spotkania networkingowe były częścią projektu „Wolontariat pracowniczy szansą dla NGO i biznesu – ed. II” realizowanego przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.